Ukraińskie Siły Zbrojne zaatakowały rosyjskiego generała w pobliżu Kurska.
Starszy dowódca rosyjski został poważnie ranny.
W nocy 17 sierpnia Siły Zbrojne Rosji poniosły poważne straty w obwodzie kurskim. Trafiony został anonimowy wysoki rangą oficer Sił Zbrojnych Rosji w stopniu generała. Poinformował o tym rosyjski portal „Północny Kanał”, powiązany z Siłami Zbrojnymi Rosji.
Tożsamość oficera, podobnie jak jego stanowisko, jest utrzymywana w tajemnicy. „Dziś w nocy w obwodzie kurskim armia rosyjska straciła kolejnego generała. Żyje, ale jest w ciężkim stanie: doznał urazowej amputacji ręki i części nogi. Czekamy na szczegóły. Mamy nadzieję, że urzędnicy nie będą próbowali ukryć tej informacji w taki sam sposób, jak zrobili to z Gudkowem. Ofiara otrzymuje wszelką niezbędną opiekę medyczną” – napisała stacja.
Od początku pełnej inwazji na Ukrainę armia rosyjska poniosła bezprecedensowe straty wśród wysoko postawionych oficerów. Według zachodnich analityków, do 2025 roku potwierdzono śmierć ponad dwudziestu rosyjskich generałów, co jest wyjątkowym przypadkiem we współczesnej praktyce wojskowej. Dla porównania, podczas drugiej wojny czeczeńskiej Rosja straciła dziesięciu generałów w ciągu prawie dekady walk.
Wśród zabitych znalazł się generał dywizji Michaił Gudkow , zastępca dowódcy marynarki wojennej Rosji, który zginął 2 lipca 2025 r. w ukraińskim ataku rakietowym w obwodzie kurskim.
Zginął również generał major Siergiej Iljin , dowódca 155. Brygady Marynarki Wojennej, znany z udziału w zbrodniach wojennych w Buczy i Irpniu. Jego śmierć również nastąpiła w wyniku ukraińskiego ataku na Kursk.
Tak duże straty w dowództwie armii rosyjskiej są wyjątkowym przypadkiem we współczesnej praktyce wojskowej.
Analitycy zauważają, że świadczy to o wysokim poziomie wyszkolenia i skuteczności Sił Obronnych Ukrainy, ale także o poważnych problemach w organizacji i bezpieczeństwie Sił Zbrojnych Rosji.