Mam wrażenie, że w Miraculum ktoś nam podmienił Kamolę, w Benefit System prężny, energiczny odpowiadający na potrzeby młodego pokolenia i posiadający umiejętności zdobywania klientów korporacyjnych tych najlepiej zarabiającyc, w Miraculum totalna odwrotność, miłośnik produktów z czasów komunistycznyc, bez wizji, bez energii, bez polotu, bojący się odważnych decyzji, robi się retro, jak cała spółka. Panie Marku, Pan się nie boi, wszyscy akcjonariusze za Panem stoją :)