Ooo Panie Kochany :) Prawie się udusiłem bo czytałem praktycznie na bezdechu tak mnie wciągnęło :D
Szacun wielki za wypracowanie..
Dlatego bądź co bądź uważam, że to forum pomimo poziomu, które czasem ociera się o patologię relacji czy zachowań, jest warte poświęcenia i swojego cennego czasu Nas wszystkich, właśnie dla takich ludzi jak Ty, wpisów i chęci podzielenia się czymś merytorycznym.
Dzięki Kolego, to mnie tylko utwierdza w tym że gdzieś tam moje główkowanie na temat takiej komercjalizacji jest słuszne
Od tygodni próbuje sobie zobrazować jak może wyglądać cała taka procedura i ile trzeba podopinać różnych punktów po drodze żeby na samym końcu tej drogi złożyć podpisy docelowe umowy sprzedaży
Pozdro i dzięki za Twój poświęcony czas