A juz myslałem, że zmądrzałeś i piszemy tylko o bomi...
Wyglada na to, ze nigdy nie rozumiałeś, co dzieje sie z bomi, ani co inni piszą o bomi (krytycznie).
Zyłeś w bomi iluzji, nie ciąłeś strat, przywoływałeś przeszłość i - jak ci przepowiadałem - obudziłeś z rączką w bominocniczku...
Piszesz o znęcaniu się...
Za znęcanie uważasz przestrzeganie przed bomiwtopą?
Sam sobie właśną bominaiwnością zrobiłeś najwiekszą krzywdę, ale wciąż nie umiesz przyznac się do tego.
Nieważne... To twój problem.