Wydaje się, że potencjalne wezwanie to jedyne wytłumaczenie braku wzrostów. Tak niestety bywa, że spółki bardzo szybko się rozwijające, z perspektywami i dostępem do innych źródeł finansowania odpuszczają sobie giełdę. W tym scenariuszu, jeśli się sprawdzi, to niestety zarobimy dużo mniej niż można by było, gdyby kurs reagował na to co się w spółce pozytywnego dzieje. Wówczas powinniśmy być już dużo powyżej 10 zł.