Nie ma czegoś takiego jak "odrobiona strata" - strata pozostaje stratą - tych pieniędzy nie ma w kieszeni i już nigdy nie wrócą.
O "odrobionej stracie" można by mówić gdyby to nastąpiło na tym samym papierze, co w przypadku ZMHK, na które naganiał Kipas, nie jest możliwe.