Jakieś 2000 lat temu żył człowiek który podobno czynił różne cuda.
Np. wskrzesił niejakiego Jonasza.
Cuda jakie czynił, są wręcz legendarne i część ludzkości uznała że zwykły człowiek nie byłby wstanie takowych uczynić, więc okrzyknięto go "Synem Bożym", podnosząc go do rangi Bóstwa.
Proponuję zatem udać się do świątyni, których w Polsce jest pełno i tam się pomodlić do wyżej wspomnianego Bóstwa o wskrzeszenie dla Rafako, bo naprawdę akcjonariuszom już nic innego nie pozostało jak tylko się modlić i liczyć na jakiś cud.