Bo ktoś chciał szybko zarobić pieniążki a tu klops, spółka cały czas się obsuwa. Dlatego niektórzy wychodzą ze stratą idąc szukać szczęścia gdzie indziej. Reszta musi czekać na dobre info które jest do przewidzenia (lepsze wyniki za II kwartał), oraz na jesieni możliwe sfinalizowanie sprzedaży dalszych spółek zależnych. Likwidowanie własnego taboru i przerzucenie tego na podwykonawców moim zdaniem jest bardzo dobrym krokiem. Im mniej kosztów z tym związanych tym lepiej dla spółki, co dobrze rokuje na przyszłość.