Syndyk okazazał się super strategiem niczym arcymistrz szachowy. Przejął spółkę w ksiegach 36 mln, z dwiema czy trzema świeżymi wycenami pow. 30 mln. Spisał ją do zera. Zrobił odpisy. Zysk ukrył. Zrobił stratę 740 tys. Odpisal stratę od kapitału. Na koniec zaprosił do przetargu wg. wyceny firmy o ktorej nikt nie słyszał mimo że Energotest czy Elektrobudowa współpracowała z firmami audytorskimi z wielkiej czwórki. Po tym wszystkim zaprosił wszystkich do przetargu. Mistrz !!! Dziw , że ktokowiek się zgłosił.
Po tym jak poprowadził syndyk proces sprzedaży Energotestu nie ma co wymagać, że z Elektrobudową będzie lepiej. Syndyk nie ma doświadczenia i wiedzy jak sprzedać optymalnie dla wierzycieli upadłość nie wie jak ją zarządzać.
Jest rażąca różnica w wycenie Energotestu w ciągu kilku miesięcy. wg. wycen wyparowało 16 mln . Co się stało z tymi pieniędzmy. Co się stało z kapitalem zapasowym Spółki : 22 mln. Zarząd jeszcze funkcjonuje Enetgoteście i Syndyk powinien wytłumaczyć co się stało z milionami majątku i zysku Energotestu.