Dnia 2020-12-15 o godz. 18:25 ~Olo napisał(a):
> Zapomniałeś dodać że za kupnem energotest idzie dalej działalność firmy nowe kontrakty praca dla zatrudnionych... - tak, to prawda, ale nie przełoży się to w żaden sposób na elektrobudowę, dalszą działalność i nowe życie będzie miał Energotest, nowe kontrakty również będzie miał Energotest i pracę będą mieli zapewnioną pracownicy Energotestu, jeśli Energotest związku z tym będzie przynosił jakieś zyski to popłyną one do kieszeni jego nowego właściciela, Elektrobudowa nie dostanie z tego nic oprócz 18,4 mln zł. z przetargu. Syndyk w pierwszej kolejności pobierze z tej sumy swoją prowizję i pokryje opłaty upadłościowe, to co zostanie rzuci wierzycielom na rozszarpanie... Ty akcjonariuszu z tych 18,4 mln zł nie zobaczysz grosza złamanego
Ja myślę że pójdą dalej tak jak pisałeś powoli kupią następny kawałek akcje elby są groszowe i bez problemu zrobią zakupy by mieć większość udziałów - nie zrobią tak z 3 powodów:
1. Jakby byli chętni przejąc całą firmę zrobiliby to już dawno, nie czekaliby aż syndyk zacznie licytować jej "drogocenny" majątek.
2. Akcje może i są groszowe, ale zadłużenie jest realne... co z tego żeby kupili pakiet większościowy za grosze jak później aby korzystać z dobrodziejstw Elektrobudowy musieliby pozbyć się syndyka, więc musieliby spłacić w pierwszej kolejności długi spółki sięgające setek milionów. Jeśli Niemcy chcą rzeczywiste "iść dalej" to zrobią to tak samo jak zrobili z Energotestem, będą skupować interesujący ich majątek elby od syndyka na licytacjach za grosze i bez długów.
3. Nie kupią akcji elektrobudowy nawet jakby bardzo chcieli... Aby kupić akcje elektrobudowy to najpierw musiałyby być one dostępne - a nie są bo ubrane w nie leszcze wiszą na hakach i z 4,7 mln akcji ile jest w obrocie? A Ty i Tobie podobni jeszcze tutaj naganiają żeby akcji nie sprzedawać tylko je trzymać i dokupować - co sugeruje że sam nie wierzysz w to co piszesz... jak byś wierzył w tą swoją propagandę którą sam tutaj głosisz to byś wszystkim obrzydzał i zachęcał do sprzedażny, aby uwolnić papier z haków i wtedy Niemiec miałby rzeczywiście co podbierać...