To nie żadne pocieszenia kolego tylko realia. Straszysz upadłością poręczyciela zamiast zastanowić się na razie co z wierzycielem. Rozpisałem ci Cały łańcuszek (w dużym skrócie) a ty sobie bierzesz jedno ogniwko z środka i to najwyraźniej nie czytając ze zrozumieniem bo ja nie pytam ile pieniędzy miałoby zabraknąć rzekomo EKG tylko ile brakuje dłużniki skoro sąd toczy przyśpieszone postępowanie? Masz jakieś cyferki czy znów sobie pogdybasz?
Co do innych puntów jakieś zastrzeżenia?
Nie widzę...
Staraj się bardziej ale nie zmyślaj nowych cudów wyssanych z palca.