Tak, owszem, był to błysk geniuszu :D
Swego czasu wyszedłem z założenia, że albo stracę kilka lat porządnego oszczędzania albo ustawię się na pół życia. Liczyłem i nadal liczę się z każdą opcją. A kiedyś przyjdzie czas na zrównoważony portfel, póki jestem jednak młody mogę sobie pozwolić na taki "złoty strzał".