Albo Romek może zrobić jeszcze jeden numer, żeby się uchronić przed prawnikami, przed śmiercią wyprowadzić pieniądze z firmy swoimi sposobami, odpisami, aneksami i czym tam jeszcze, ogłosić upadłość, syndyk wkracza zaś akcjonariusze spółki są zaspokajani co do majątku na samym końcu i zastaje Wam nic.
Jedno jest pewne, im prędzej Romek fiknie, tym bardziej przyspieszy proces decyzyjny w firmie.