Dnia 2026-02-26 o godz. 09:47 ~wungiel napisał(a):
> Nie spalisz nie zgazujesz, czy tam nie utlenisz całej biomasy. Po pierwsze i tak bedzie jej za mało i ona nie nadąży z odnawianiem ,regeneracją. Jezeli zabierzesz biologiczna materie z areałów upraw to spowoduje to degradacje gleby jej wyjałowinie. To troche tak samo jak z biopaliwami one nie sa w stanie zastapic paliw kopalnych. Starozytne imperium Rzymskie staneło przed takim problemem bo pochłaniało potezne ilosci drewna . Karczowano ogromne połacie puszcz w europie . Cos podobnego miało miejsce w czasie rewolucji przemysłowej gdzie z drewna robiło sie wegiel drzewny potrzebny w hutach. Angla w tym czasie pozbyła sie praktycznie całych swoich lasów. Paliwa kopalne dały nam troche czasu 200 lat powiedzmy . Mam nadziej ze znajdzie sie dla nich alternatywa bo w takim tempie spalimy je dosyc szybko.
Nikt pewnie nie ma takiego zamiaru, chodzi tylko o wyeliminiowanie możliwie jak najwięcej czynników wpływających na zmiany klimatu, paliwa kopalne natomiast nie są jednym z tych czynników. Mamy już energie odnawianną (wiatrową,słoneczną), atomową, z elektrowni wodnych. Jest szansa na tani wodór, czemu z tego nie skorzystać. To trochę jak z tym dowcipem „Maść na szczury"