Ale po co? - skoro, z sensem piszesz, że dla głównego akcjonariusza to raczej mało istotne czy ma 51% czy 75% - co za różnica, skoro zyski są ukryte w działalności firmy lub przerzucone do ciotki? Przymusowy wykup mogą zrobić - chyba - bez poparcia tego Loomby. Gdyby pojawiły się zyski netto, jak kilka lat temu, w okolicach 6-8 baniek, to średnia ryba się pojawi choćby po dywidendę (10-15 groszy). Scenariusz marzeń to jakaś fuzja czy przejęcie przez dużego A. Tylko po co mu hurtowania plastiku? Pomimo to sądzę, że warto czekać i trzymać - zwłaszcza, że nie ma dobrego wyjścia dla długoterminowców (jak ja). Pozdrawiam