zauważyłem, że podaż od kilku dni uaktywnia się na koniec sesji, cały czas dzisiaj było neutralnie i nagle tuz przed końcem zaczeło się stawianie batoników na S, sprzedaz i obnizanie kursu gdy tylko ktoś podbije, raczej wyglada to na próbę przestraszenia ulicy, ja cały czas dobieram za stała kwotę co zlotowkę-pakiecik powoli rosnie, juz okolo połowy tego co chcę zebrac, liczę, ze jutro jeszcze trochę szarpna w dół