oczywiście, spisek. ja zwykle, gdy się wtopiło kasę. przecież powinno rosnąć. nie było żadnych podstaw do spadków. przecież był komunikat, były wniosek o dywidendę, były takie piękne wzrosty. jak to możliwe, żeby zaczęło spadać? skoro brak jest racjonalnych przesłanek, to musi być spisek. taki sam, jak na azotach :)