A po co ich bronić , przecież wiadomo kto naraził ludzi na straty, kto jest prezesem nieudolnym bo musi likwidować własną spółkę, kto jest geniuszem biznesu. A KNF nic nie zrobi. Bagno w finansach małych i średnich firm jest potężne ale KNF jest bezużytecznym tworem, który wymaga zmian kadrowych bo obecni dzisiaj urzędnicy są bardzo leniwi. Obserwuję często komunikaty z KNF i to jest po prostu śmiech na sali czym oni się zajmują... rozmienili się na drobne, nikt nie czuje przed nimi respektu, ani prezes firmy ubezpieczeniowej, ani prezes banku, a już w małych firmach to nawet nie wiedzą o istnieniu czegoś takiego jak KNF. System finansowy psuje się od głowy, jak nadzór marny to szczury grasują jak chcą i dlatego syf straszny, bajzel totalny....brak słów. A jak ktoś myśli, że nie mam racji to poproszę chociaż jeden przykład, w którym ktoś trafił do więzienia za machloje na rynku publicznym. Dla porównania proszę poczytać teksty o City (londyńskim) albo o historiach z USA, gdzie bardzo wiele spraw kończy się odbieraniem licencji a także odsiadką w pierdlu. Mowa o ludziach z rynku finansowego. No ale u nas jest fajnie bo jak to się mówi: jak kraść to tylko w Polsce.