Oczywiście to brzmi rozsądne tylko jedno mi się tu nie zapina. Przy takiej ocenie sytuacji i możliwych scenariuszy przyszłości, co Wy tu panowie robicie? Bo skoro trzeba sprzedać i spadać to przecież jest jasnym, ze czas na sprzedawanie był w 2016 jak wyskakiwało do 2zł i ostatni raz w 2017 przed emisją jak wisiało na 1,20. Skoro tu nadal jesteście to znaczy, że jedno na forum a drugie w głowie. Co też jest oczywiste. Można sobie pogadać poczuć co myślą inni, ale czytać tzreba między wierszami a i tak ma to średnią wartość jeśli chodzi o ostateczne decyzje.
To też kolejny powód dla którego nigdy nie uwierzę, że ktoś z zarządu spółki (którejkolwiek) mógłby tracić czas na czytanie forum jak tutaj (czy któregoś z podobnych). Jak wyobrażam sobie takiego prezesa żywca, czy innego kghmu jak eksytuje się wątkami na forum to mi się sama gęba śmieje. :D