Ja się nie kieruję analizą techniczną, bo po prostu słabo się na niej znam :-) Korekty przyjmuję ze zrozumieniem - i takie na pewno będą i na Milestone Medical i na spółce matce. Może nawet dziś.
Za to poczytałem sporo o Compuflo epidural (łącznie z niektórymi nudnymi artykułami naukowymi) i wiem jedno: zastanawianie się teraz, czy Milestone będzie rósł, czy nie, to jak zastanawianie się, czy po przyznaniu filmowi 10 Oscarów ktoś będzie chciał ten film wyświetlać. I czy ludzie przyjdą oglądać.
Albo jakby ktoś dostał literackiego Nobla, a paru facetów siadło i zaczęło się zastanawiać: " będzie to ktoś chciał wydrukować? A znajdą się ludzie, którzy zechcą przeczytać?"
Świat lekarski - niczym Amerykańska Akademia Filmowa czy Szwedzka Akademia - już ogłosił werdykt i przynał nam, Milestone Medical, główną nagrodę. Mamy jedyne w swej kategorii, tego typu urządzenie. I to urządzenie daje praktycznie 100-procentową pewnośc przy robieniu zastrzyków, a inne metody o parę procent mniej. I- jak to ktoś na Stocktwits napisał- jak się robi miliony zastrzyków- to ma podstawowe znaczenie.
Ja już nie będę pisał o tym, że np. nasze Compuflo epidural jest całkowicie bezpieczne dla zdrowia rodzących kobiet, czego nie da się powiedziec o konkurencyjnej metodzie fluoroskopowej wymagającej naświetlania. A epidural przy porodach to zaczyna być standart.
Jedyne , czego swiat - ekonomiczny- nie wie jeszcze dokładnie, to to, ile na tym Compuflo (i kolejnych urządzeniach opartych o tę metodę) da się zarobić.
Rynek epiduralu- jak już pisałem i mówił to Osser - miliardy USD w samych USA.
My mamy ambicje światowe.
Dlatego myślę, Lawyer, że będziemy mieć jeszcze wiele powodów do zadowolenia. A zabawa będzie polegac tylko na obserwacji, który Milestone rośnie szybciej. Ja wciąz bez wahania stawiam na ten nasz.