Gimnazjaliści ostro dzisiaj naganiają na spadki.
Zachowują się jak booty. Klepią na jedno kopyto, szkalując i oczerniając dobre imię spółki. Podjąłem decyzję, że powiadomię zarząd Wielkiej Indaty o tym fakcie. Odpowiedzialność za czyny nieletnich poniosą ich rodzice.
Z drugiej strony, im więcej kłamliwych postów, mających "szkodzić" spółce, tym lepiej.
Nadchodzi ogromne, niepohamowane wybicie kursu. Jedna iskra pod tą beczką prochu, jaką jest Indata i zyski będziemy liczyli w setkach procent.