przetwórca ma zmagazynowany surowiec do produkcji, który wzrósł o 20% ;
dystrybutor ma zmagazynowany towar do handlu, który wzrósł o 20% ;
teraz przetwórca kupuje drożej i sprzedaje drożej ;
teraz dystrybutor kupuje drożej i sprzedaje drożej ;
w obydwóch przypadkach wzrost surowca/towaru dodała dodatkową wartość wielkości zysków na które muszą normalnie pracować dwa kwartały lub dłużej, z perspektywy firm to bardzo dobrze, z perspektywy klienta już nie, bo musi zapłacić więcej ale nie mają innego wyboru
milo czego nie rozumiesz?