Kredyt bankowy nie jest korzystniejszy ponieważ wartość kapitału zawsze jest do spłaty a jak nie spłacisz to bank przejmuje zastaw.
W przypadku obligacji zawsze istnieje możliwość wykupu obligacji z dyskontem. W trudnych dla spółki czasach obligatariusze byli skłonni sprzedać posiadane obligacje z dyskontem powyżej 60%. Na dzień dzisiejszy spokojnie spółka mogłaby wykupić obligacje z dyskontem nawet 10% a to oznacza, że realne koszty odsetkowe wcale nie wynoszą tyle co wartość kuponu.
Pewnie, że wraz ze spadkiem zadłużenia, obligatariusze coraz mniej chętnie pozbywaliby się posiadanych obligacji szczególnie z 12,5% kuponem ale jeżeli w umowie istnieje zapis umożliwiający wcześniejszy wykup z odpowiednią premią to spółka najpierw powinna spróbować skupić obligacje z dyskontem a jeżeli nie byłoby chętnych, dopiero wtedy organizować refinansowanie.
Z tego co pamiętam to COG ogłosił wezwanie na wykup obligacji na przełomie 2015/2016 oferując około 50% wartości nominalnej. W 2017 roku Sztuczkowski kupił obligacje z dyskontem około 15%. Czemu Sztuczkowski mógł kupić a nie spółka ? Wiadomo.
Oferując 90% wartości nominału COG mógłby prawdopodobnie kupić znaczną część wyemitowanych obligacji. Taka transakcja dałaby już kilka mln PLN oszczędności i dodatkowo wpłynęłaby bardzo pozytywnie na wynik całego 2017 roku. Za poprawą wyników poszłaby poprawa wyceny a tego nie chce Sztuczkowski. Nie chce bo planuje wykupić obligacje niezabezpieczone albo ściągnąć COG z giełdy. Jak będzie to się okaże w ciągu 3-4 tygodni.