Może Pan Makuć i Pan Paluchowski jeszcze nie zdaje sobie sprawy z powagi tego zamieszania ale skoro doprowadzili do ruiny inwestorów i ich rodziny okradając ich z ciezko zarobionych pieniedzy to niech nie myslą że trafili na Jeleni którzy zostawią te sprawę znajda sie ludzie którzy połowę straty poświęca na odzyskanie swojej własności a czy windykator bedzie z Polski Ukrainy czy Afganistanu to już jego zmartwienie bo dla wierzycieli nie ma to najmniejszego znaczenia, Myśle że zakomunikowanie złodziejowi że będzie musiał oddac to co ukradł nie jest grozbą karalną.