Na jakim świecie Ty żyjesz!
"Czerwona torebka" to jest projekt DEWELOPERSKI.
Jeszcze raz?
Deweloperski.
Jeszcze raz?
D E W E L O P E R S K I.
Tak. Dobrze przeczytałeś:
deweloperski.
"A może tu chodziło nie o ratunek BOMI, a o sprzedaż BOMI w kawałkach przez SYNDYKA po taniości."
Widzę, że jesteś absolutnie nieprzemakalny ortalion.
Co z Bomi możesz sprzedać? Dwa lokale - Rast? Markę BOMI, która kojarzy się bardziej z pustymi półkami?
Rabat nie działa, bo jego długi nie zostały spłacone!
To jest to co ja zawsze powtarzałem. Nie opłaca się kupować podmiotów w upadłości. Upadłość taka czy siaka oznacza: THE END. Koniec Filma, Fin. Koniec.
Lepiej przejąć lokale, ludzi, jeśli są wartościowi. Koszt odprawy tych mniej wartościowych spadnie na upadającego.
Nikt Bomi nie przejmie, nie kupi.
Za dwa lata pomysł franczyzy upadnie, bo umowy najmu zaczną się wygaszać, a wtedy wszyscy zaczną liczyć, czy opłaca się płacić haracz za nazwę.