Podsumowujac, oczywiście mozemy kupować prąd z Ukrainy, co będzie wiązało się ze zmniejszeniem mocy produkcyjnych polskich elektrowni a najlepiej zamknięciem części z nich. A co powiesz, jak po hipotetycznym zamknięciu jednej z elektrownii i wzroście popytu na Ukrainski prąd, władza w Kijowie zdecyduje o zwiększeniu ceny? Z dnia na dzień zrobisz rozruch zamkniętej elektrownii? No nie zrobisz, za to węgla możesz ciągnąć ile chcesz praktycznie z każdego kierunku w każdej chwili. Ot subtelna roznica