Z tego co zauważyłem do mojego pobliskiego stutysięcznego miasta ostro wchodzą banki spółdzielcze z okolicznych często bardzo małych miejscowości, a banki te ze względu na kiepską ofertę kredytową(skamieniałe procedury) dużą część dochodów czerpią z opłat, np. jeden z nich pobiera prowizje 1,2zl od wszystkich rachunków, zawsze tam pełno ludzi.
Zgadzam się, że przyszłością jest współpraca z bankiem, ja tak zrobiłem, trochę zainwestowałem w lokal, moje koszty miesięczne wzrosły raptem o 700zł, ma za to teraz w ofercie kredyty, konta, itp., zachowałem wysokość prowizji a co najważniejsze nie słyszę już pytań: "Panie czy to dojdzie?" pozdrawiam