Jeżeli śledzi się "rozwój SKOK-ów" to nie widać zagrożenia dla typowych punktów opłat z ich strony - tym niemniej głupi ten, kto uwierzy że nie ma zagrożeń dla tego typu działalności. Zbyt duże pieniądze tracą banki na stratach związanych z prowizjami by odpuścić. Wcześniej czy później punkty opłat w swojej "tradycyjnej formie" przestaną istnieć
a na pierwszy ogień pójdą takie, dla których jest to tylko działalność dodatkowa, czyli tzw. "wszystko w jednym". Proszę rozejrzeć się po najbliższej okolicy i przeanalizować ile w ostatnim czasie "upadło" małych sklepików osiedlowych oferujących swoim klientom dosłownie wszystko - trzeba zatem wyciągać wnioski.
Ale do rzeczy.
Rynek pośrednictwa finansowego zostanie uporządkowany i to chyba wcześniej niż nam się może wydawać. Aby się utrzymać na rynku, trzeba
będzie (jak sądzę) jak najprędzej "spiknąć się" z jakimś bankiem i wynegocjować dobrą umowę partnerską. Przekształcenie punktu opłat
(z gotową kilkutysięczną "armią" klientów) w Placówkę Partnerską,
to korzyści zarówno dla punktu jak i dla banku, zatem jest to chyba jedyny i najwłaściwszy kierunek, jaki powinne obierać punkty opłat.
Wybór banku i sposobu współpracy to decyzja wyłącznie właściciela
punktu. Jednakże przed dokonaniem wyboru trzeba zastanowić się
i odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie - "co zamierzamy osiągnąć?"
Osoby, których nie stać na smodzielne urządzenie Placówki Partnerskiej
wybiorą zapewne "franczyzę", ale muszą liczyć się z faktem, że na zawsze pozostaną tylko i wyłącznie "robolami". Odważniejszym, szukającym
dróg rozwoju własnej firmy polecam jednak inne rozwiązanie - "indywidualnie negocjowaną umowę z bankiem ( a są banki z którymi można podpisać taką właśnie umowę). Taka forma współpracy wymaga sporego zaangażowania (finansowego również), ale pozwala na "bycie
samodzielnym", oraz rozwój w znacznie większym stopniu niż przy
"franczu".
Polecam zatem "ostudzić" zbyt gorące głowy i "deptać, deptać", aż wydepcze się ścieżke do tego "własciwego" banku.
Pozdrawiam