Dnia 2026-03-13 o godz. 18:06 ~czego_nie_wiemy napisał(a):
> Dnia 2026-03-13 o godz. 09:43 ~Smerf napisał(a):
> > Dnia 2026-03-12 o godz. 14:04 ~czego_nie_wiemy napisał(a):
> > > również otrzymałem odpowiedź
> > > maile akcjonariuszy nie trafiają do kosza jak tu sugerowali co poniektórzy
> >
> > Bo te mailowe bazgroły generalnie są do odrzucenia i powinny trafić do kosza, Wasze szczęście, że z dobrej woli Sądu zostały zinterpretowane jako wniosek o przyśpieszenie sprawy - w tym kształcie zostały uznane.
> > Ja się martwię o ważność decyzji sądu (jak już podejmie stanowisko o sprzedaży) i tu zgłoszenie skcjonariusza /-szy mogłoby odnieść piorunujący moim zdaniem skutek - ale siedzę cicho bo wierzę Bertrandowi i jego sługusowi który niejako też żyruje to, co jego Pan decyduje.
>
> ha, ha, ha z dobrej woli sądu - ty się smerf do kabaretu nadajesz z takimi tekstami a ja myślałem, że ten smerf to łebski gość a tu proszę - niezły ubaw
.
----------------
ha, ha, ha ty czegoniewiemy nawet do kabaretu się nie nadajesz z takim tekstem a ja myślałem, że ten czegoniewiemy znormalniał, a tu proszę - ciąg dalszy planktonowego ubawu.
Z woli sądu matołku :-), te maile to:
- takie pisma drogą mailową nie są rozpatrywane. Nie wywołują skutków prawnych i są traktowane jedynie jako informacja, a nie formalny wniosek procesowy. Nie powinien być nadany bieg.
- stek bzdur, pomówień, żalu i płaczu to nie wniosek procesowy. Sąd w dobrej woli dopatrzył się JEDYNIE płaczu na długość trwania i uznał te pamowskie bzdety WNIOSKIEM - wtedy mógł nadać sprawie bieg, baaardzo na siłę. Nie wiem dlaczego, pewnie sekretariatowi zrobiło się żal adalbertów i czegoniewiemów. Oczywiście jeśli Sąd nie przewleka sprawy, twoje żale, płacze i pomówienia, groźby i inne bzdety nie odniosą skutku.