aleś się rozwinął...
widzę jednak, że dowód zadufania w sobie dajesz raczej ty twierdzeniem, że to co czytasz nie ma na ciebie wpływu. bo chyba czytasz, nie? autorskie opinie, hheheheh, nazwał bym to raczej urojeniami albo marzeniami o rewolucji. sam się zresztą zastanów nad merytoryką swoich wypowiedzi - choć nie mam złudzeń, że to coś zmieni.
a twierdzenie, że jesteś po prostu najemnikiem jest nawet prawdopodobne...
co do PCG - prędzej czy później wracamy do wyceny fundamentalnej. jak na razie PCG ciągle idzie pod prąd - wyrównanie ciśnień będzie raczej gwałtowne.