pomimo iż pośrednio zgadzam się z głoszonymi przez Ciebie teoriami co do UE, to muszę się wtrącić do Twoich proroczych przemyśleń..
Nie mniej jednak zadziwia mnie z jaką gorliwością starasz się walczyć z tłumem na tym forum, śmiem twierdzić, że czerpiesz z tego tytułu korzyści finansowe, ale pomijając ten fakt, a odnosząc się do Twej wypowiedzi :
Nawet, gdy dojdzie do sytuacji, że możni tego Świata pozwolą na rozpad, to muszą doprowadzić do w miarę stabilnej sytuacji na rynkach i zasiać powiew optymizmu i zaufania inwestorów do rynków, bo w przeciwnym wypadku oni sami na tym ucierpią najbardziej...
Nie zgodzisz się z tym...??????????
W monencie strachu i braku zainteresowanych do ryzyka nie są w stanie przewidzieć , w którym momencie się to zatrzyma i wyliczyć strat..., bo są one w tym wypadku nieuniknione...
Najlepszym momentem na rozpad jest hossa, bo w niej częśc inwestorów się wycofa, a co głupszy będzie pchał machinę do przodu, co skutkować będzie co najwyżej boczniakiem..
Do tego czasu mamy jeszcze chwilę, bo oni sami nie mają pojęcia, co mogłoby omamić i przyciągnąć kasę na giełdy..
Popraw mnie jeśli żle rozumuję, tylko proszę o kulturę wypowiedzi, to nie petroll
Pozdrawiam t.