Czas pokaże czy Twoja ewentualna koncepcja z "przymuszeniem" Śliwińskiego do zakupu miała miejsce.
W mojej ocenie Śliwiński nie przejmuje się kursem jako takim gdyż sporo osób, które we wcześniejszych okresach kupowało akcje jest na sporym minusie. Dlatego ciężko mi przyjąć koncepcje o "przymuszeniu"...ja będąc na miejscu Śliwińskiego i mając RockBridge, który jest mocno zniecierpliwiony to starałbym się by kurs był jeszcze niżej...np. poniżej 1 zł by wówczas kupić od nich akcje....ale to moje luźne przemyślenia na Twój wpis