Pierwsza reakcja była nerwowa i do przewidzenia. Teraz jednak przychodzi uspokojenie. W końcu mamy ponad 1/4 zysku netto za ubiegły rok w pierwszym kwartale. Myślę, że obecną zawieruchę na akcjach wykorzystają inwestorzy liczący na godziwy zysk w perwspektywie kilku miesięcy. Mamy bowiem zwiększony ruch na akcjach i lekkie strząśnięcie ceny. To nie zdarza się często. Teraz czekamy na wywiad z prezesem i informację o dywidendzie. Myślę, że to poprawi nieco nastroje. W końcu dywidenda na poziomie 30 groszy jest bardzo realna (ok. 2,8 mln zł), a to przy cenie 5,5 zł daje dywidendę na przyzwoitym poziomie 5,5%. Myślę, że po drugim kwartale nastroje będą dużo lepsze (tutaj niska baza będzie "sprzymierzeńcem" akcjonariuszy). Tak więc szału (ale i dramatu) nie będzie przez najbliższe 3 miesiące, ale kto patrzy na zysk w dłuższym terminie powinien pozostać w akcjonariacie. Kto patrzy na zysk w krótszym terminie powinien zainteresować się czymś innym, np. Arcticem.