"- Franczyza pozwoli nam czerpać korzyści finansowe z udostępnienia przedsiębiorcom nazwy i tzw. know-how - wiedzy i przyjętych przez nas norm prowadzenia sklepu. [...] wyjaśnia dyrektor franczyzowy Bomi Dariusz Flisikowski."
Co to za ściema z tym know-how? W innym artykule franczyzobiorcy twierdzą, że będą korzystać wyłącznie z logo. Co każe spodziewać się niższych przychodów z franczyzy dla Bomi.
Zresztą opowiadanie o know-how nie ma sensu w przypadku sieci, której know-how doprowadziło do upadłości.
Do tego Rabatowy twierdzi, że mają swoją hurtownię Matthias (?). Rabat, więc na uruchomieniu sklepów pod szyldem Bomi nie skorzysta.