Masz rację w 100% Tylko czym się różnic twój opis działania w stosunku do TK od negocjowania jakiejkolwiek umowy, przez nawet najlepszych managerów. Zawsze jest jakiś próg, powyżej którego się nie opłaca. Zawsze są jakieś zapisy, od których nie można odstąpić.
Popatrz sobie ile dostał w plecy Budimex, jak niefrasobliwie przejął spółkę od PKP.
Dla jasności - też uważam, że prezes jest niewiarygodny. Spółka zawiodła już wiele razy zaufanie. Jednak nie uważam, że każdy przetarg musi być wygrany, bo często się to nie opłaca.
Z drugiej strony -co za idiota ogłasza, że będzie miał 300 ml z synergii przed zakończeniem negocjacji. Poza tym - jak mogły im wyjść takie liczby? Nawet zakładając że te 300 ml to wartość bieżąca cashflows w nieograniczonej przyszłości, to rocznie musieliby mieć tej synergii 35-40 ml dodatkowego zysku. Ha ha ha.