Całkowicie się z tobą nie zgadzam. Ja jestem przykładem osoby lewarującej i nie rozlewam krokodylich łez. Cały czas dokupuję. Płaczą łajzy, które uwierzyły, że to będzie powtórka z Banku Śląskiego. Giełda nigdy nie była maszynką do zarabiania. To, że od czasu do czasu pozwala na bezwysiłkowe zarobienie nie powinno być regułą. Zwracam uwagę na nikłe obroty. Na tym papierze 40 mln to jednak nikłe obroty. Oznacza to, że sprzedają mali a duzi skupują. Któregoś dnia się to skończy. Czy kurs ruszy w górę tego ne wiem. Na pewno nie po naście %. Ale i tak bedzie to urobe większy niz na rachunku bankowym.