Mam wrażenie, że wszyscy, którzy tu się wypowiadają nigdy wcześniej nigdzie nie pracowali przed skokiem bo widać jak niewiele wiedzą o bankach i instytucjach finansowych. Ja pracuję w skoku stefczyka i jestem zadowolona. Czas mi szybko w pracy leci, zawsze jest co robić (że ulotki - normalka żadna to dla mnie ujma z nimi chodzić, że się dzwoni do ludzi - normalka - plan się nigdzie sam nie zrobi i trzeba robić wszystko żeby się zrobił bo można wykonać 100 bezsensownych telefonów, ale może akurat jeden coś da, więc skoro firmę stać na taką reklamę to co komu szkodzi zadzwonić do klienta?) praca ta może nie jest szczytem moich marzeń, ale póki co podoba mi się! Otwiera mi drzwi do pójścia dalej, gdzieś wyżej, gdzies lepiej, ale nie przesadzajcie z tym UCIEKAJ jakby to był nie wiem jaki koszmar.
Nie jest źle, nie oczekujcie tylko że ktoś wam za darmo pieniądze będzie płacił. Tak już jest że trzeba się trochę narobić żeby zarobić ;)
A w innych bankach też pracowałam i wszędzie to samo, plany, telefony, aktywna sprzedaż.