Praca w innych bankach budzi pewnie tyle samo negatywnych emocji co praca w Skok-u.
Wiele zależy od kultury i poziomu osób wypowiadających się na forum. A że na najniższe stanowiska często rekrutowane są w Skok osoby bez najmniejszego (jakiegokolwiek) doświadczenia, obiecuje im się podczas tych pierwszych rozmów "złote góry", rekrutację przeprowadzają osoby przypadkowe - nie dziwi potem fakt narzekania, gdy okazuje się, że pracować (ciężko) jednak trzeba. Nie dziwi również - że ten "najlepszy" okazuje się średnio inteligentnym, roszczeniowym pracownikiem.
Proces rekrutacji pozostawia wiele do życzenia, albo jest w tym jakiś (ukryty) cel firmy.
Tak jak pisałem - pracę w Skok potraktowałbym tylko jako miejsce zdobycia doświadczenia. I tak robi większość - jak piszesz.
Ci pozostali dalej będą narzekać - i w każdej innej firmie na pewno znaleźliby jakieś kolejne powody do narzekań.