Witam!
Byłam na rozmowie w SKOK Stefczyka na stanowisko kierownika oddziału.
Na samym początku rozmowy z osobą z HR odniosłam duże wrażenie jej niekompetencji.
Nie zapytano nawet jaki mam okres wypowiedzenia. W sumie to ja zadawała więcej pytań.
Miałam dziwne odczucia. Poinformowano mnie, że mam objąć placówkę istniejącą już 7 miesięcy i że nie są zadowoleni z tamtego kierownika. Zdziwiło mnie, że mówią o tym tak otwarcie. Miała to być zwykła placówka SKOK. Na drugiej rozmowie okazało się, że jest to już placówka profilowana, z naciskiem na sprzedaż produktów firmowych. Także nie byli szczerzy ze mną od samego początku. Na drugiej rozmowie obecny był także dyrektor regionu i jakiś kierownik od produktów firmowych. Znowu zadano mi tylko kilka pytań. Od razu zapytano, czy sprzedawałam produkty firmowe. Przeczytałam wszystkie Wasze wypowiedzi i jestem przerażona. Faktycznie okazuje się, że rotacja jest tam bardzo duża i zwalniają po 6 miesiącach. A co do tej premii regulowanej wliczanej w wynagrodzenie, to nie uzyskałam od nich informacji na ten temat. Wychodzi jednak na jaw, że znowu nie byli szczerzy. Nie bawi mnie chodzenie z doradcami po firmach i dosłownie żulenie i obawianie się o każdy dzień oraz tłumaczenie codziennie. Reasumując odniosłam wrażenie, że osoby prowadzące rekrutację pomyliły zawody a sprzedaż to dla nich rzecz łatwa i przyjemna - czyli plany plany i jeszcze raz plany mają być robione przez oddział. Sądzę, że ja także bym stamtąd uciekła po 3 miesiącach. PORAŻKA - nie polecam nikomu, ja nie przyjęłam oferty.
Po tym wszystkim na pewno nie podejmę pracy w tej firmie.