Pracuje od ponad roku w Skok-u i szczerze mówiąc mam jej serdecznie dosyć a to ze względu na fałszywą Kierowniczkę Oddziału. Powiedzcie mi jak jest dokładnie z tym podziałem premii na Oddział? Czy KO sam sobie ustala wysokość premii dla siebie?Jak to mozliwe aby KO brał dla siebie okolo 3000zł-4000zl a nawet 5000zł a nam w granichach 900 -max 1400 zł. Co to za sprawiedliwość ... Czy KR nie ma na to żadnego wpływu?Nie moge sobie pozwolic na utrate pracy wiec to znosze podobnie 2 koleżanki z pracy.Doradźcie co zrobic aby KO nie brał tylko dla siebie tym bardziej , że nic nie robi a na nas wywiera ogromną presje....