podobno maja byc zwolnienia grupowe, nie wiadomo czy dotknie to oddzialy czy back office, prawda jest taka, ze teraz kazdy sie boi o swoje cztery litery i robi wszystko by pokazac sie z jak najlepszej strony czyli staje sie swoistym przydupasem.
teraz nie wiadomo czego sie spodziewac, zamiast andrzeja jest teraz beata ktora wg mnie zasluzenie objela schede po nim wiec mysle ze polityka banku odnosnie sprzedazy i aktywizycji bedzie kontynuowana.
niestety nierozwiazany problem pozostal po stronie tzw dyrektorow rynkowych, jak bank ma szukac oszczednosci to niech zacznie od takich stanowiskich ktore wg mnie sa zbedne w takiej ilosci. co, to za dyrektor ktorzy zarzadza 5-6-7 oddzialami? kiedys bylo oddzialow 2x wiecej i tez dawali rade a tak zejdzie sie z kosztow ich wynagrodzen, samochodow ktorymi jezdza, paliwa itp itd.
z tego, co mowi moj dyrektor to pseudo rynkowi maja patent na egzekwowanie wynikow: jak nie zrobisz to cie zwolnimy, zwolnimy twoich ludzi i zatrudnimy innych, jak kazdy takie teksty slyszy dzien po dniu to sie nie dziwie ze wyniki sa jakie sa a jak przychodzi do estymacji to kazdy daje takie sciemy ze az szok.