powiedz ktory oddzial a powiem ci jak tam jest :)
prawda jest taka, ze teraz jest straszna kicha ze sprzedaza, oddzialy ledwo co sprzedaja kredyty,inne produkty takze ida jak krew z nosa a przelozeni powtarzaja jak mantre ze jak nie bedzie sprzedazy to nas wszystkich zwolnia :)))
ogolnie to cyrk na kolkach gdzie pseudo menadzerowie strasza zwolenieniami i nic wiecej nie potrafia zrobic, zadnej merytorycznej rozmowy, zadnych pomyslow tylko glupio sie pytaja co zamierzamy zrobic zeby sprzedac.
nie mam pojecia skad ci ludzie sie wzieli w tej firmie - chyba z jakies lapanki, mysla ze tak latwo jest omawiac dziennie po 5-10 spotkan i wciskac klientom drogie produkty.
Jezeli czyta to jakis dyrektor oddzialu, rynku, regionu - szanowni "menadzerowie" - podobno przyklad idzie z gory wiec w chwilach kiepskich wynikow pokazcie jak sie powinno klientow umawiac - zaloze sie ze wasze wyniki beda jeszcze gorsze niz nasze. jedyne co potraficie robic to bujac sie sluzbowymi samochodami i pisac durne maile wrzucajac w kopie wszystkich swietach - zalozne.
ludziom w oddzialach zygac sie chce od takiej pracy, pamietajcie ze my robimy na was, jak nas nie bedzie to was tym bardziej a co raz wiecej ludzi rozglada sie za nowa praca bo nas, ludzi po citi kazdy z otwartymi rekoma wezcie a pozniej wy zostaniecie sami i g... sprzedacie.
roboty jest coraz wiecej ale was to g... pewnie obchodzi, ludzie w oddzialach nie maja do was zadnego szacunku bo nic nie pokazujecie swoja postawa.