Ja mam właśnie "podobny" dylemat. Wcześniej pracowałam w EB na pół etatu, zwolniłam się i przez ponad rok nigdzie nie pracowałam (zajmowałam się chorą siostrą). dodam, że nie mam wykształcenia wyższego. Jakie są realne szanse, że dostanę pracę w CH? I jak wygląda sytuacja w placówkach w woj. śląskim. Po "atrakcjach" w EB wolę zapytać...
Pozdrawiam