Mcc - podoba mi się Twój pogląd, z tym, że moim zdaniem do pracy na poziomie oddziału nie potrzeba nikogo z wyższym wykształceniem - doradcy są po to, żeby powiedzieć wysokość raty, ewentualnie założyć lokatę,natomiast kierownik od papierkowej roboty i czasami do uwiarygodnienia informacji przekazanej przez doradcę klientowi (niektórzy, jak nie usłyszą czegoś z góry, to nie mogą uwierzyć). Zresztą profil klienta, który pojawia się w banku po szybką pożyczkę, zazwyczaj nie wymaga bycia ekspertem od ekonomii i nieomylnym analizatorem rynku :) Kto pracował kiedyś w banku, ten doskonale zdaje sobie z tego sprawe;]