jestem za, a nawet przeciw! Mic ma rację co do tego, że jeżeli się coś nie podoba, to PAPA - proszę poszukać pracy w innej firmie. W dzisiejszych czasach pracownik ma myśleć o sobie i swoim zarobku, a nie o kliencie, a co gorsze musi zapomnieć o swoim honorze... niestety. Nie ma cackania - sprzedaż to dostaniesz premię, nie sprzedaż, to szukaj następnego ciula, który weźmie kk z kosmicznym %. Wiele razy zdarzylo mi się za czasów pracy w AIG spuścić tzw. trójpaczek osobie, która ledwo wiedziała gdzie się znajduje. Nieważne, czy Klient da radę spłacić poż i kk, nieważne czy poradzi sobie z obsługą kk. WAŻNE ŻE WZIĄŁ. LUDZIE! Do tego trzeba się przyzwyczaić - żaden sprzedawca nie jest przyjacielem klienta. Żaden sprzedawca (który chce przeżyć) nie powie, że jego podukt/usługa jest do d..y! I nie można mieć do niego pretensji - on z tego żyje!!!! jedynie do siebie możemy mieć pretensje np. za nieprzeczytanie umowy, zakup czegokolwiek pod wpływem impulsu. Problemem AIG nie jest słaba oferta! Problemem są słabe zarobki! Patrząc na wzrastające obciążenie pracą, pracę z charakterystycznym profilem klienta, to dyrekcja swoich pracowników obraża śmiesznymi stawkami typu 1500 netto (już z premią) czy świątecznymi bonami za które i tak potrącają podatek. O pracy w AIG możnaby pisać dłuuuuugo... ale czy ktoś kto szuka nowej pracy, albo pierwszej przejmie się marudzeniem byłych pracowników? Myślę, że nie! Dlatego życzę wszystkim obecnym i przyszłym pracownikom AIG FdD dużo zdrowia !