Dnia 2018-04-10 o godz. 12:43 ~zyga_1 napisał(a):
> .............wcześniej . Jak to możliwe ,że ABC DATA ma tak ograniczonych akcjonariuszy? Jedni nie rozumieją, że dywidenda ( jeżeli jest) natychmiast obniża wartość akcji o jej wysokość ( jest to niezależne od akcjonariuszy) a drudzy, wyjątkowe miernoty, nie odróżniają przychodów od dochodów . Cieszą się, nie wiedząc, że wzrost przychodu - niekiedy ( a nawet często) oznaczać może - stratę. Zysk netto ( to ważne!), a jeszcze lepiej jego wzrost, powinien was cieszyć, jedynie pod warunkiem, że akcjonariusze są WAŻNI dla władz spółek - w ABC i MCI tego nie widać. Nic nie wiadomo jeszcze o zyskach (stratach) NETTO,kto w związku z tym oświadczył wam, że będzie wypłacana dywidenda? Cieszycie się, jak małpa lustereczkiem, a nie macie bladego pojęcia co zamierzają władze spółek m.in. MCI i ABC zrobić z ewentualnym ( jak będzie???).......... zyskiem. Podpowiem wam : niezależnie od "zysków" ( strat) nie zrobią prawdopodobnie nic, co by was ucieszyło - DYWIDENDY, przypuszczalnie (z naciskiem na pewność) nie będzie!!!
to powyżej janek powinien czytać 10 razy, aż zrozumie... :D
a teraz bardziej serio - byłeś uprzejmy napisać:
> A tak na marginesie: dziwię się niektórym tu piszącym ( kamilom, wykresom i im podobnym - w miarę rozsądnym ), że wdają się w dyskusję z ......... miernotami, mającymi zawsze optymistyczne ( bo co maja zrobić "utopieni"? ) zdanie o ABC. Powinno wam być po prostu nieco wstyd. Przecież oni i tak niczego sensownego do powiedzenia nie mają.
otóż absolutnie nie jest mi wstyd i to z kilku powodów:
- moje uwagi od kilku lat pomogły niektórym przemysleć swój stosunek do tej spółki oraz inwestycji w nią, niektórzy uratowali kasę i nawet podziękowali, choć nie musieli
- pisząc (nie ukrywam, że z intelektualno-ironiczną prowokacją), cały czas się uczę spółki i poznaję argumenty jej (najczęściej wtopionych) akcjonariuszy
- wykpiwam argumenty o rzekomych zyskach dywidendowych (co sam zresztą też robisz) i ujawniam manipulację janków oraz gimbazowe naganianie crewów, jonatamów i im podobnych
- wypatruję merytorycznych argumentów ZA spółką, które mogą być inspiracją do przemyśleń oraz zmiany mej dotychczas sceptyczno-krytycznej opinii spółce
- dzięki moim wpisom - nawet najwięksi dawni adwersarze z czasem przyznawali mi rację
- mam uciechę, gdy czytam różne posty ad personam pokazujące intelektualną płytkość niektórych moich obecnych krytykantów,
potrafią rozbawić tak, ze aż brzuch boli ze śmiechu... :D