My, miliarderzy, nie żyjemy w tradycyjnym układzie dobowym, bo nie musimy chodzić do pracy. Dlatego i działam, i sypiam różnie, jak mam ochotę. Do tego zaciemniające rolety w domu, klimatyzacja, ustawiona wilgotność powietrza, izolujące ściany i okna... Można spać o każdej porze doby. Oczywiście jakieś tam ramy staram się trzymać, ale czasami życie jest zbyt piękne, by wychodzić z basenu przed północą. Szczególnie w te wieczory, gdy towarzyszy mi była miss Kostaryki :))