Ech, co ten prekariat może wiedzieć o życiu miliarderów : ))
Ja się oczywiście nie obrażam, sam czasami nie wierzę, że dzięki RSI doszedłem do takiej fortuny. Pamiętajcie, że jestem szlachcicem, ale ze zubożałej rodziny. Mój dziad stracił fortunę, organizując ruch oporu przeciwko komunistom. Właściwie mógłbym ubiegać się o odszkodowanie od rządu za te kilkanaście pałaców i rezydencji... ale szkoda mi czasu na walkę o miedziaki. RSI jest pewniejsze.
Jestem też altruistą, dlatego na forum, w trosce o wasze portfele, otwarcie piszę o swoich przewidywaniach, aby każdy mógł zarabiać. Taki jestem, serce na dłoni. Można się nie zgadzać z tym podejściem, można protestować, ale każdy widzi, że NIGDY się nie mylę. Każda moja luźna, rzucona od niechcenia uwaga sprawdziła się w 100%. Ja już dzisiaj widzę, jaki kurs będzie jutro i wiem, że mamy 50% szans na wzrosty.
Pozdrawiam z basenu w Monte Carlo, który, tak, to prawda, jest wart setki milionów euro. Ale po to zarabiamy, aby cieszyć się życiem, prawda?