A może tak zacznijmy od siebie i zapytajmy w czym jesteśmy lepsi od tych z polityki, bo moim zdaniem w niczym się od nich nie różnimy i tak samo w naszym gronie kręcimy, manipulujemy prawdą byleby tylko postawić na swoim i nie ważne czy na tym skorzystamy, czy nie i nie widzimy w tym hipokryzji, tak samo jak Tusk i jego ślepi zwolennicy - za przyjmowaniem imigrantów, a nawet przeciw (jak ostatnio, gdy liczył tych, którym wydano legalne wizy pracownicze) - wypisz, wymaluj - Lech Wałęsa. I to jest obraz nas wszystkich i tych z polityki i tych poza nią i nie łudźmy się, że zasługujemy na czyjeś poparcie / pomoc, współczucie - bo nie!!!. Nie wystawiamy najlepszej laurki sobie, więc ani tu na ziemi (sądy), ani w niebie (Bozia) - nikt nas nie polubi. A zatem pogrążajmy się dalej w tej ślepej, zapamiętałej matni i przeklinajmy otaczający nas świat, który jest taki zły, a my "tacy dobrzy" i niech tak zostanie, bo zawziętości i skamieniałości nawet Męka Chrystusa nie odkupi. Upadek w otchłań niektórzy już wybrali i z tej drogi żadna siła ich nie zawróci. Amen.