Dzisiejszy przebieg sesji i zadziwiająco słaby wolumen przy niemal zerowym spreadzie jest raczej przesłanką wskazującą na to, że podawacz kroplówki pozbywający się akcji liczy się raczej z podaniem słabego raportu przed sesją niż dopiero po niej, ale to giełda, czyli wszystko być może ;)
No i ciekawe, czy dziś będzie zaskakującego w ostatniej godzinie sesji i na close?